cross-postowane z: https://szmer.info/post/13490143
Nie wiadomo co było bezpośrednią przyczyna śmierci 71-letniego mężczyzny, który zmarł w wielkanocny poniedziałek. Po awanturze domowej mężczyznę musieli obezwładnić policjanci. Ze wstępnych wniosków sekcji wynika, iż przyczyna zgonu mężczyzny nie została ustalona.
Mężczyzna zaczął demolować mieszkanie, po tym, jak bliscy zwrócili mu uwagę, aby zażył leki. Jak się okazało, nie była to pierwsza awantura w tym domu, do której musieli być wzywani policjanci. Kiedy radiowóz zajechał pod dom, mężczyzna był na podwórku. Kiedy mundurowi przekazali mu, że za chwile przyjedzie karetka, której sanitariusze będą musieli ocenić jego stan zdrowia, 71-latek wpadł w szał.
Podczas obezwładniania wszyscy wywrócili się na ziemię. W trakcie interwencji mężczyzna zasłabł - policjanci rozpoczęli reanimację, którą przejęli sanitariusze z karetki. Pacjent został przetransportowany do szpitala, gdzie zmarł. Jak informuje nas prokurator Damian Pownuk - Stwierdzone u zmarłego obrażenia, w ocenie biegłych nie skutkowały jego zgonem. Jak wskazali biegli, do wydania ostatecznej opinii konieczne jest wykonanie badań toksykologicznych oraz histopatologicznych.

